Drozd napisał(a):

@Armin
Bzdura.
Tych błędów nie trzeba szukać tak są ordynarne. I pojawiają się w każdym naszym meczu ligowym. Ze zniczem ręka której tylko niewidomy nie widział, z Bielskiem nieuznana bramka bo niby jakiś faul Rodado, itd. Trudno znaleźć mecz w którym sędzia nie utrudnia nam gry wpływając tym na wynik i przebieg meczu. Pisałem już w styczniu że tak będzie i dokładnie tak jest.
Ostatnia drużyna w tabeli mając pomoc sędziego jest groźna dla wszystkich. I pitolenie że mimo tego powinniśmy wygrać jest z gruntu kretyńskie. W takich okolicznościach nie powinniśmy grać. To że tak wyglądają mecze demotywuje piłkarzy do chęci trenowania i rozwoju. Bo skoro i tak nas przekręcą to po co się męczyć.
Są tak samo słabi, jak u nas od lat gra szrot. Najbardziej infantylne wyjaśnienie. A prawda jest taka że są tak słabi jak się im pozwala. Tak sędziowie jak piłkarze.
|
Żeby oceniać stan faktyczny, trzeba przynajmniej ocierać się o cień obiektywizmu. Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz obiektywny. Jak większość z nas. Jesteśmy przeczuleni. Gdybyśmy kibicowali innym drużynom, dostrzegalibyśmy dokładnie te same problemy, tylko że w drugą stronę. Remis w ostatnim meczu zawdzięczamy głównie sobie. Przy straconej bramce był grzech zaniechania. Nie tylko my go popełniamy. Piłkarze wszystkich drużyn nie za bardzo garną się do blokowania strzałów z tej odległości, bo kalkulują, ze piłka i tak nie trafi nie tylko do siatki, ale w bramkę. I zwykle mają rację. Reszta tragedii to nasza nieudolność i deficyty piłkarskie. Kłaniają się słaba jakość podań, słabe dośrodkowania, słabe strzały, słabe rozwiązania. Z tym nie da się już nic zrobić, jak z Fabianem Piaseckim, który nie stanie się takim napastnikiem jak Żuraw.