s1mone napisał(a):

A Drozd i tak potrafił popisać się odklejką, że niby tą petardę Rozwandowicza by Ratonik w zęby złapał  
Nie dość, że Ratonik takie puszczał tylko 2x lżejsze i po krótkim rogu, to strzał był tak mocny, że wątpię aby którykolwiek bramkarz ekstraklasowy to wyjął, ba europejski nawet. Przecież ta piłka przez cały czas się unosiła, nawet nie zaczęła opadać - oczywista petarda. Także Drozd jak zwykle przydroździł i żyje w alternatywnej rzeczywistości. Ratonik niech siedzi tam, gdzie jego miejsce - na ławce. Ewentualnie na trybunach. Drozdziku muszę chyba zacząć drukować te Twoje złote myśli i w ramkę oprawiać Perfekcja.
Ale wiesz, mi ciebie tak trochę szkoda, bo pewnie myślisz, że masz rację, a ja piszę złośliwie.
Tu masz, więc przypadkowe artykuły n/t gola. Nikt nie pisze o błędzie bramkarza, wszyscy za to o kapitalnym wykończeniu :
Kibice Wisły przecierali oczy ze zdumienia. To kandydat do gola sezonu
Wisła Kraków. Piękny gol Rozwandowicza
Stadiony świata! Piękny gol przeciwko Wiśle Kraków
Zagłębie Sosnowiec â Wisła Kraków. Piękny gol Rozwandowicza
Nawet w samym skrócie meczowym komentatorzy wprost mówią, że żaden bramkarz by tego nie wybronił. Może cię to slowmotion w błąd wprowadza? Sam nie wiem. Generalnie nie mam pojęcia jak można było taki kretynizm o łapaniu w zęby Ratonika wysmażyć.
|
Oglądnij sobie powtórkę i wytłumacz dlaczego bramkarz po strzale przesunął się w prawo, skoro piłka leciała w lewy róg. Gdyby tego nie zrobił miałby szansę, bo strzał był z około 30 metrów. I fakt, że piłka cały czas się wznosiła to akurat okoliczność sprzyjająca bramkarzowi. Więc nie opowiadaj bajek o petardach, bo każdą petardę z 30 metrów można obronić jak się dobrze stoi i odpowiednio zareaguje. Tutaj reakcja była w stronę przeciwną do kierunku strzału i to było przyczyną braku szans na obronę. Gdyby to był Raton to zaraz by było że silny strzał ale z daleka i mógłby się lepiej zachować. Więc nie podpieraj się "ekspertami" za 5 zł, którzy mówią to co wygodne.
Nie wspominam już o dziwnie wyglądającym wyjściu do wrzutki w pierwszej połowie, które również nie wywołało reakcji ękspertów komentujących mecz. A niewiele brakło, że zakończyło by się stratą gola.
Nie mówię, że Anton jest słaby, ale też popełnia błędy i wypadałoby je widzieć, a nie udawać niewidomego.