Jagul napisał(a):

Tak, tylko tu nie było żadnego podania ze strony Rodado, walka o piłkę ze strony Naszego (nie wiem czy nawet ją dotknął) Jakby dogrywał czy kopnął i się odbiło to ok, a to ją gościu z sosnowca tak kopnął.
Te przepisy już naciągają do tego stopnia że war nie pomaga i z każdej decyzji się można wybronić.
Tak naciągane przepisy są teraz w przypadku bramkarza gdy traci gola po strzale ze 100m (jeśli ktoś stoi blisko bramkarza i jest na spalonym) Sędzia może uznać że gracz na spalonym ingerował w reakcje bramkarza i bramki nie uzna.