Cytat:
|
Niech gra co roku na czas to my będziemy musieli dokupić gablotę na puchary. No i znowu świętowanie na rynku.
|
Oczywiście. Gdyby tak było to cała otoczka i nieudlność JK oraz śmiesznosć, memicznosć nie były by żadnym problemem. Niemniej wydaje się, że wygrana w PP jest niejako wypadkiem przy pracy, jest ponad miarę zrobiona. Zobaczymy czy będzie awans i co dalej bo to pokaże czy jesteśmy bliżej Wisły, która wygrała PP czy bliżej Wisły, która nie umie awansować z I ligi.
To z tego, że po prostu przestańcie pajacować bo właśnie przez to jest źle. Za dużo jest tego
- udawanie, że mamy jakieś super hiper AI, któe wybrało Rude i już od tametgo okienka wybierało piłkarzy - żeby chwilę temu Jaro stwierdził, że tamtych piłkarzy to jednak nie wybierała nasza AI i będzie wybierać od letniego okienka
- Markus sikający pod siebie jak tylko usłyszy/przeczyta/napisze słowo Hiszpan
- podniecanie się tymi Hiszpanami, którzy zawodza w lidze i ujmowanie innym, którzy razem z tym Hiszpanami na równi wywalczyli PP - trzeba się zdecydować, albo Polacy i inni też ok bo wygrali PP, albo Hiszpanie się nie nadają bo nie umieją wygrac ligi
- podniecanie się jakimś grubasem, któy już został przez Rudego pogoniony
I tak by można w setkach wymieniać. Pajacujecie razem z Królewskim i wkurzacie normalnych ludzi swoimi chorymi wizjami i opowiadaniem bajek. Ty mówisz, ze polskie bagienko złe i PMSy zjebane, a sam się zachowujesz jak beton PMSowski i BAGNO a nie bagienko. Broniliście tu ściągnięcia jakiegoś pajaca co miał dietę redukcyjną opartą na jedzeniu pączków z żabki po nocach. Wolfy gardził graniem w PP, a teraz się podnieca sukcesem. Wolfy twierdził, że Bregu to kocur do zagrywania idealnych piłek z SFG bo mu się udało raz kopnąć prosto piłkę i to przez przypadek padła bramka ze STalą bo Uryga tę piłkę przedłużył.
Po prostu jak się czyta to wasze .......enie jak jest cukierkowo i jak to wszystko idealnie jest posklejane - tylko PMSy i Polacy źli - to ręce opadają.
Przestańcie powtarzać po tym Królewskim i pieprzyć po nim te bajki i tyle.