Drozd napisał(a):

Wyjątek polega na tym, że wstępny etap selekcji to nie notesy z nr telefonów, tylko baza danych i algorytm EI, który tą bazę przeszukuje uwzględniając takie parametry jakie mu założy Królewski. Parametry statystyczne, a nie wzrost, wagę, wiek i lateralizację.
Nie masz zielonego pojęcia JAK TAKI ALGORYTM FUNKCJONUJE, ale szydzisz z tego od samego początku. Efekt działania algorytmu na dzisiaj jest taki, że w przyszłym roku gramy w pucharach. Zobaczymy nie długo czy w ekstraklasie również. Więc może się nie ośmieszaj.
|
Wydaje mi się, że - przynajmniej jesienią - Królewski inaczej to przedstawiał, czyli do wyselekcjonowanych piłkarzy przykładany był algorytm, który miał niejako "zatwierdzić" potencjalny cel transferowy.