BCGorlice napisał(a):

To jest bardzo łatwe do pojęcia. Przy czym opisałeś sposób poszukiwania zawodników przez wszystkie średnio ogarnięte kluby w tym zakresie w dzisiejszych czasach. O ile pamiętam dokładnie tak proces szukania wzmocnień opisywał dyrektor Pasieczny w czasach gdy pracował dla Wisły Kraków. On korzystał z baz danych i zestawień StatsBomb o ile pamiętam.
Wydwało mi się, że Wisła prezesa Jarosława ma tu być klubem wyjątkowym, wyznaczającym standardy. Nie takim jak inne.
PS. Ja p..le, gdyby to nie dotyczyło Wisły to byłby to najleoszy kabaret tej pięciolatki.
|
Wyjątek polega na tym, że wstępny etap selekcji to nie notesy z nr telefonów, tylko baza danych i algorytm EI, który tą bazę przeszukuje uwzględniając takie parametry jakie mu założy Królewski. Parametry statystyczne, a nie wzrost, wagę, wiek i lateralizację.
Nie masz zielonego pojęcia JAK TAKI ALGORYTM FUNKCJONUJE, ale szydzisz z tego od samego początku. Efekt działania algorytmu na dzisiaj jest taki, że w przyszłym roku gramy w pucharach. Zobaczymy nie długo czy w ekstraklasie również. Więc może się nie ośmieszaj.