|
Mi się marzy dyrektor sportowy, który będzie wyznaczał politykę sportową całego klubu, ktoś kto zbuduje pion sportowy, pożeni to z kierunkiem analitycznym jaki ma być, ale nie zaniedba też obserwacji "live", ktoś kto ma rozeznanie i dobre relacje z agentami w różnych krajach w tym w Polsce, a nie tylko na jednym rynku.
Kiko to rozwiązanie na "już", kiedy potrzeba sięgnąć do notesu po ciekawe nazwiska, w tym jest dobry. Ale do rozwoju klubu potrzeba kogoś o znacznie większym doświadczeniu w tej roli.
Ja bym się osobiście nie zdziwił gdyby odszedł po sezonie, bo nie wiem czy on dobrze będzie się czuł w Wiśle opartej na AI, procesach, automatyzacji. To jest jednak trener przede wszystkim, jak sam często podkreśla więc nie do końca może to "czuć".
Tak czy inaczej czeka nas chyba przeciekawa przerwa, zważywszy na liczbę kończących się kontraktów, zmian w samym klubie itp.
|