|
Ćwiąkała poruszył temat bliski mojemu sercu - czyli bzdury o "polskich piłkarzach lepszych niż obcokrajowcy". W większości wypadków jest to czysta demagogia. Na siłę wpycha się jakieś ofiary losu do składu i foruje kosztem piłkarzy lepszych. Taki Olejarka może dać absolutnie katastrofalną zmianę a i tak dostanie u Karcza 5. Hiszpan musi na taką notę mocno zapracować. Potem jeszcze ten sam Karcz będzie dopytywał czemu Olejarka nie gra. Krzyżanowski może czwarty kolejny mecz grać kompromitująco i pokazywać brak chęci walki o piłkę, a i tak rozciągany jest nad nim parasol ochronny.
Kto strzela gole, zalicza asysty, kluczowe podania, kontroluje środek pola? Hiszpanie. Ale i tak, zamiast wniosków o sensowne uzupełnianie braków w składzie trwa wciskanie na siłę jakichś miernot, byle z polskim paszportem.
Mnie bardzo pasuje Gogół, ale juz nie Krzyżanowski, Broda, Niewiadomski, Szywacz, Olejarka plus dziesiątki nędznych piłkarzy wrzucane tutaj przez Karheropa i jemu podobnych. Wprowadzanie słabych piłkarzy do składu jest nie tylko kosztowne, ale też bezcelowe. Gdyby zamiast stawiać na miernotę Krzyżanowskiego ściągnięto lewego obrońcę (tak jak zrobiono z Chichkanem na bramce) bylibyśmy pewnie w grze o pierwsze dwie lokaty. Ale nasz wunderkid musiał zawaliłć trzy mecze w krótkim odstępie czasu żeby ktoś się zastanowił. Czy sprzedamy Krzyżanowskiego za tyle żeby zwrócił się nam brak awansu? Oczywiście że nie.
Talent się obroni. Gogół pokazuje klasę, Duda momentami też. Ale to nie znaczy że każdy kto dwa razy prosto kopnie pilkę się nadaje. Ja takich Warczaków widziałem dziesiątki. Bujają się między trzecią a pierwszą ligą, nic sensownego z tego nie wynika. Są tłem, ktoś się tam musi kopać po czole. Ale nie muszą tego robić u nas. Jeżeli trafi się Eskimos który gra w obronie lepiej niż Krzyżanowski i jest w stanie wygenerować jakieś liczby z przodu (w przeciwieństwie do naszego supeofensywnego wunderkida który tworzy sytuacje tylko rywalom) to lepiej żeby on grał, niż rozdawać za darmo punkty. Bo zawsze na koniec sezonu nam tych punktów brakuje.
Jeżeli przegrywasz rywalizację z trzecioligowym Hiszpanem to żaden z Ciebie talent. Skoro taki Baena wciąga Olejarkę nosem to o czym to świadczy? Pewnie o tym że nędzne szkolenie produkuje nędznych piłkarzy, a świetne szkolenie tworzy nadpodaż piłkarzy którzy są przynajmniej kompetentni, dobrze wyszkoleni i ogarnięci taktycznie. I dopóki nie będziemy mieli powszechnego dobrego szkolenia piłkarzy to trzeba schować do kieszeni mrzonki o "naszych chłopakach". Inwestować w akademię, budować system szkolenia i czekać na efekty.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 04.05.2024 o godz. 22:28.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|