Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#255
Stary 04.05.2024, 09:05
Jest kolejna ciekawa analiza gry i taktyki Wisły w finałowym meczu autorstwa Adama Surdka:
https://twitter.com/AdamSurdek/statu...31518056866180

Oto fragmenty:

Broniąc Wisła wykorzystywała te same elementy, które dały jej zwycięstwo w meczu z Piastem. Kompaktowość pomiędzy formacjami i wysoko grająca linia obrony uniemożliwiająca bezpieczne granie przez środek. O ile Wisła grała stosunkowo wysoko to dwójka napastników nie pressowała agresywnie obrońców Pogoni. Blokowali oni linie podania do środka, wydaje się, że pozostali zawodnicy Wisły mieli zadanie kryć indywidualnie wyżej ustawionych graczy Pogoni.

Jednym z ważniejszych elementów w tym sposobie gry jest nie pozwolić na wyciągniecie zawodnika z pozycji lub gdy ten zawodnik jest spóźniony. Potencjalnie może spowodować to dziury w formacji, wyciągniecie innych zawodników ze swoich pozycji i dezorganizację obrony. Aby temu zapobiec obrońcy mieli swobodę na wychodzenie z formacji i doskok do zawodnika, do którego kierowana jest piłka. Dzięki temu zawodnicy Pogoni, nawet jeżeli znaleźli sobie miejsce, od razu przez agresywny doskok ta swoboda była im zabierana.

Powodowało to, że często jedynym bezpiecznym podaniem było to do tyłu. Wisła starała się to wykorzystać i w momencie podania do tyłu podejść wyżej, bardziej agresywnie i zmusić Pogoń do zagrania długiej, często niecelnej piłki, aby nie doszło do straty na własnej połowie. Także dzięki tej kompaktowości i zamknięci linii podań do pomocników, Pogoń była zmuszona do grania długich piłek na skrzydło. Wisła bez problemu mogła się przesuwać wszerz boiska i cofać, z łatwością wybijając piłki lub blokując strzały (16 zablokowanych przez cały mecz).

Na mapie odbiorów widać, że Pogoń najczęściej piłki traciła na skrzydłach nisko na połowie Wisły, efekt wymuszania graniem długich piłek, które Wisła przejmowała i/lub dobrą obroną Wisły na małej przestrzeni jeżeli długie podania były celne. Ta wysoka dyscyplina graczy Wisły spowodowała, że Pogoń nie mogła dochodzić do dobrych sytuacji. A stwierdzeniem bliższym prawdy jest, że Wisła zagrała świetnie w obronie i przez to Pogoń wyglądała słabo, a nie, że po prostu Pogoń nie wyszła na mecz.

Budując akcje Wisła wykorzystywała znane już schematy. Jaroch schodził niżej tworząc 3 z tyłu. Dzięki temu i dużej mobilności Dudy i Carbó nawet pomimo wysokiego pressingu Pogoni byli w stanie tak przesuwać kryjących ich zawodników, aby móc dostać piłkę. Ta mobilność była kluczowa w przesuwaniu piłki do przodu. Schodzenie, częściej Dudy, do półprzestrzeni dawało mu czas i miejsce żeby otrzymać piłkę i następnie zagrać piłkę do przodu do wyżej ustawionych Alfaro i Rodado.

Zajmowanie miejsca w półprzestrzeniach, bliżej linii bocznych niż pomocnicy Pogoni przez Alfaro i Rodado otwierało linie podania od pomocników. Czy to podania wzdłuż osi boiska lub na zewnątrz omijając tym samym linie obrony Pogoni. Takie ustawienie Alfaro i Rodado pozwalało im na przyjmowanie piłek w stosunkowo dużej ilości przestrzeni i umożliwiało zaatakowanie linii obrony. Dzięki cierpliwości w początkowej fazie budowania akcji, 3-4 szybkimi podaniami Wisła była w stanie podejść pod pole karne.

Innym elementem, często wykorzystywanym przez Wisłę, było zagranie bezpośrednio na skrzydło. Dzięki ustawieniu Alfaro i Rodado, skrzydłowi Pogoni musieli schodzić do środka co otwierało bezp. podanie na skrzydło. Do pierwszej zmiany najczęstszą kombinacją podań było podanie od Jarocha do Baeny. Zmuszanie Grosickiego do schodzenia do środka pozwalało Jarochowi na dość komfortowe podanie do skrzydła, gdzie ten miał wiele szans na grę 1v1 z BO Pogoni.

Na mapie ataków widać także, że Wisła w swoich atakach częściej korzystała z prawej strony, 45% ataków było właśnie tą stroną. Także mapa podań również pokazuje, że Wiśle było łatwiej atakować prawym skrzydłem.

Ten sposób gry, zwłaszcza przy wyżej i odważniej grającym rywalu powoduje, że o ile podania będą celne, dokładne i szybkie to bez względu na ustawienie obrony są w stanie stosunkowo łatwo podejść pod pole karne przeciwnika. A Wisła ma zawodników, którzy mogą tak grać. Dlatego nie jest bardzo dużym zaskoczeniem, że Wisła radzi sobie lepiej ze śmielej grającymi rywalami niż z tymi cofającymi się bardzo głęboko, oddając Wiśle czas, ale zabierając miejsce na swojej połowie.

Mecze z Widzewem, Piastem i Pogonią pokazują, że sztab ma dobry plan na mecz, zwłaszcza w obronie, który naprawdę działa. Dlatego może się wydawać, że to przeciwnik sam z siebie gra słabo, a w rzeczywistości to Wisła na nic mu nie pozwala.

Trzy mecze z zespołami z wyższej ligi, na które to ten zespół "nie wychodzi z szatni" nie są przypadkiem. Dlatego całemu zespołowi i sztabowi należą się ogromne brawa za przygotowanie się tych meczów i wypełnienie dobrze skonstruowanego planu.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.05.2024 o godz. 13:37.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując