crazykaro napisał(a):

Eh, dawno mnie tu nie było z wpisami, a w sumie to byłem ostatnio jeszcze za czasów wislakrakow.com.
Powiem, że te ostatnie kilkanaście lat to jakiś koszmar był, który teraz wydaje się powoli kończyć i wychodzi słońce zza chmur. Byłem na Narodowym i było to iście Wiślackie świeto, jak mistrzostwa Polski za czasów Cupiała. A chłopy koło 50-tki cieszyły się jak małe dzieci w tej 99 minucie. Jak straciliśmy 14. mistrza co Jop strzelił samobója w ostatniej akcji tak teraz zyskaliśmy tutuł po strzale w ostatniej akcji meczu i miejmy nadzieja że dołek mamy już za sobą i idziemy w górę. Iście epickie wydarzenie w ostatnich latach, które mam nadzieję, że poprwowadzi nas do kolejnych sukcesów na polskim a następnie europejskim podwórku!
Wielka Wisło wróć i nie odchodź!
|
Idac bardziej po bandzie
Los oddał za glowe Jopa ale i za Ateny haha
niewiarygodnie jak uszło z nas to ciesnienie braku jakiegokolwiek sukcesu od 13 lat ...gdzie rok po roku to byla rownia pochyła
pilka nozna jest niesamowicie przewrotna ,moj ojciec w ostaniej akcji meczu powiedzial"synu nie ma co sie juz łudzić ,nie strzelą"..
a ..
sekunde po tym ten ryk w mieszkaniach na osiedlu obudzil by umarłego
