|
Piękne chwile, łzy w oczach, niesamowite przeżycie, świętowanie z 8letnim Wiślakiem.
Ostatnie sekundy regulaminowego czasu gry... Piłkę ustawia bramkarz. Patrzę na syna, czapka zakrywa twarz, odsuwam daszek, widzę łzy, przytulam i mówię: "dawaj, dopinguj, jeszcze ostatnia akcja", pada gol... Coś niesamowitego...
Przyznam, że widząc wchodzącego Eneko zrobiło mi się słabo, pomyślałem, że Grosik wkręci go w ziemię, , a stał się bohaterem, co nie zmienia faktu, że po sezonie trzeba mu podziękować.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 03.05.2024 o godz. 16:40.
|