wolfy napisał(a):

Akurat dzisiaj wszyscy Hiszpanie rządzili na boisku. Nawet Satrustegui który jak wchodził to myślałem że już koniec meczu dla nas, a on nam go wygrał.
Oczywiście, iażdy z graczy dołożył pozytywną cegiełkę do wyniku, Szota bym się nie czepiał bo kilka sytuacji super wybronił.
Dobrze, że nie było Krzyżanowskiego. Gogół to jest jednak gość - świetnie w obronie, świetnie w ataku. Można o nim nieironicznie napisać że ma talent, ma to "coś".
|
Satrustegui to najpierw zjebał, łamiąc linię spalonego, a potem naprawił to co zjebał, w ostatniej sekundzie. Wyszedł na zero. Nie chcę widzieć chlopa w koszulce Wisły. Jednakowoż, dziękuję za wyrównanie wyniku.