|
Ja ciągle mam jakąś grubą faze, którą złapałem po naszej wyrównującej bramce. Trzyma i nie ma zamiaru odpuścić. Chyba już za stary na to jestem.
Jedyne co w emocjach przychodzi mi do głowy, to że nie taki Grosik straszny. Kurcze nawet nie było jakiegoś super podwajania, po prostu Jaroch zrobił swoją robotę i tyle.
|