Markus napisał(a):

Ależ Cię boli to zwycięstwo Wisły. Już o nim pisać nie można, bo można tylko analizować te mecze, w których Wisła gubi punkty, tak? W zwycięskich meczach ocena piłkarzy Wisły jest bezprzedmiotowa, przedmiotowa jest tylko wtedy, gdy są oceniani podczas porażek. Tylko z tych drugich można wyciągać jakiekolwiek wnioski.
I Ty chcesz, żeby ktoś więcej niż Jaroo traktował Cię tu poważnie?
[…]
|
Drogi kolego Markusie. Zwycięstwo Wisły nie ma tu nic do rzeczy. Kiedyś, gdy zupełnie na poważnie napisałeś, że ktoś w Wiśle zarabia milion miesięcznie zakwalifikowałem Cię do przegródki „słaby na umyśle” i porównałem do Koalika. Teraz widzę, że to dla Koalika było niesprawiedliwe. Widzę też, że Twoje rozumienie tego co się dzieje na boisku jest na poziomie ekspedientki z Żabki. To w sumie się wiąże. Deficyt intelektualny to deficyt intelektualny. Utrudnia życie na wielu polach.
Pewnie dlatego dalej należysz do (zmniejszającej się, ale wciąż mocnej) sekty wierzących w słowo prezesa Jarosława. Również dlatego nie ma najmniejszego znaczenia czy Ty traktujesz kogoś poważnie czy nie.