wolfy napisał(a):

|
Myślę że jeden piłkarz o którego się tutaj nie pokłócimy to Satrustegui.
|
Zdecydowanie.
Natomiast Gogol to już jest w jakimś stopniu ewenement jak mogą nas czasem piłkarze pozytywnie zaskoczyć. Sam pamiętam że krytykowałem ten ruch i jego pierwsze występy, ale można powiedzieć że pozamykał wszystkim mordy. Całkowite przestrzelenie oczekiwania vs rzeczywistość.
Jeszcze tego brakuje żeby strzelił gola na narodowym, choć mam przeczucie że w końcu Duda się tam przełamie. Póki co dla płynność akcji i całokształtu naszej gry to Duda jest przed Gogółem.