Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#212
Stary 25.04.2024, 12:47
Zapewne jest tak jak pisze Jagul i nie popełniamy tego błędu co z Buksą. Problem w tym, że u nas nie m rozwoju młodzieży (starych też) więc wystawianie na siłę młodego, który ile by nie grał to i tak grać się nie nauczy jest robieniem krzywdy jemu i Wiśle. Bo my go wystawiać możemy w każdym meczu, a on za 2 lata i tak będzie cienki.
Gdyby tu się młodzi rozwijali to umowa, ze podpisuj kontrakt a będziesz więcej grał - jeśli będzie ci szło ok (oczywiście tak taka umowa powinna brzmieć, a nie, ze podpisz to masz miejsce pewne w meczach) nie byłaby wcale taka dziwna ani tragiczna.
Chłopak by się z miesiąca na miesiąc rozwijał i piłkarsko i fizycznie więc postępy przy prawidłowym prowadzeniu mogłyby być w porządku i po roku czy dwóch był by wartością dla klubu.

Taki proces wprowadzania piłkarzy i to jeszcze młodszych odbywa się w każdym klubie, na każdym szczeblu, w Polsce czy za granicą. Dostają szanse, często nawet w najwyższej klasie rozgrywkowej od razu i są wprowadzani z czasem co raz dalej.
U nas chłopak zaczął jako wielki talent, obiecujący 17sto latek (dokładnie pierwszy mecz w wieku 17 lat i 7 miesięcy), w I LIDZE i zaraz tak go Wisłą wyszkoli, że w wieku 19 lat będzie miał te same umiejętności co jak miał lat 17 i będzie wrakiem kopacza, nadającym się do zakończenia kariery albo kopaniem się po czole przez 20 lat między I a II ligą. Brawo.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując