|
Nazywanie Krzyżanowskiego "bałwanem", bo popełnił błąd albo gra poniżej oczekiwań, świadczy o chamstwie i głupocie. Po pierwsze, Krzyżanowski sam siebie nie trenuje i sam siebie nie wystawia. Nawet jeśli to nie problem drużynowy, nawet jeśli nie starcza mu talentu albo samozaparcia, by grać na miarę oczekiwań, to i tak do tanga trzeba dwojga. Po drugie, to zwyczajny hejt, który może dotrzeć do samego zainteresowanego i wyrządzić mu krzywdę.
|