|
Podolski, a Błaszczykowski, to niebo i ziemia.
Pierwszy coś konkretnego działa, widać jego efekty.
Drugi zatrudnił rodzinę w Wiśle, a po spadku odsunął się w cień.
Błaszczykowski to masakryczne rozczarowanie.
W Wiśle działa tylko propaganda sukcesu, bajki o ratowaniu - prezentowane też na tym forum przez ponoć ratowników i przekonanie, że Trójca Święta i ich klakierzy nie mają sobie nic do zarzucenia.
|