wolfy napisał(a):

|
Ja naprawdę jestem za zapewnieniem Krzyżanowskiemu bezstresowego środowiska. Niech kopie się po czole w rezerwach, kosi boisko, spotyka się z dziećmi z domu dziecka. Byle trzymał się z daleka od pierwszego składu. Nie sądziłem że to kiedykolwiek napiszę ale przy tym imbecylu tęsknię za Wachowiakiem. Tęsknię za Gruszkowskim. Tęsknię nawet za Brudem i Niepsujem. Nie pamiętam takiego szkodnika w składzie, a interesuję się Wisłą pewnie ze trzydzieści lat.
|
+1
Nie przypominam sobie gorszej atrapy piłkarza nawet nie tej pozycji - Frederikseny, bałkańskie szroty, Lameye - ale w ogóle. Jak się gówniarzowi nie chce w tym wieku to chyba oczywiste gdzie skończy. "Reprezentant Polski".