Patryk Gogół napisał(a):
No nie jesteśmy zadowoleni z tego jak się tutaj zaprezentowaliśmy. Nie było nas po prostu przy każdej drugiej piłce, którą akurat zagrywała Resovia do przodu. Nie zbieraliśmy (...) nawet nie nie skakaliśmy do głowy czasami z nimi, no i to się później przerodziło w takie właśnie sytuacje, że ich to napędzało i tyle
|
Mocna, ale i z pewnością prawdziwa samokrytyka w pomeczowej wypowiedzi na gorąco w stylu Urygi po meczu z Chrobrym. Pogrubione zdanie szczególnie pokazuje brak elementarnego zaangażowania po stronie piłkarzy.
Konkretnie podczas meczu było widać, kto rzeczywiście nie skacze do główek i odpuszcza: przede wszystkim właśnie Gogół, Duda, oraz Krzyżanowski, czyli kluczowi zawodnicy do zbierania piłek w środku pola i przecinania podań do szybkiego Kelechukwu. Po zejściu Carbo jakąś główkę wygrał Sapała? Nie zauważyłem. W pierwszej połowie cechowało to również Bregu i Mikiego. Odpuszczanie, brak koncentracji.
Krytycy Rude będą zadowoleni, bo oczywiście można powiedzieć, że z tą sprawą on sobie nie radzi, albo raczej radzi sobie najwyżej tak samo marnie jak wielu innych trenerów Wisły przed nim. Na przestrzeni ostatnich lat nie pierwszy raz mamy bowiem taką postawę zawodników.
Rude swoimi metodami nie potrafi zmusić leserów do zaangażowania, a próbując ich w idiotyczny sposób tłumaczyć na konferencjach prasowych (jak wielu innych poprzednich trenerów) niestety jeszcze bardziej ich w tym nakręca i utwierdza, co jest dużym błędem. Bardzo mi się to nie podoba.