|
Tu nie chodzi o to czy Lechia przpechnęła mecz, czasem nawet się przegra.
Tu chodzi o to jak często go przepycha. U nas próby przepchnięcia to standard. Za Sobolewskiego byliśmy zawodzącym potentatem, który raz kogoś rozmontował aż miło, by w następnym meczu zawieść. Za Rude staliśmy się ligowym dzemikiem pełną gębą. Nie byłem fanem Sobola ale na tą chwilę to Rudy może mu conajwyzej buty wypucować.
Budujemy akcje z 3 stoperami w linii i wychodzącym między nimi Carbo i dziwary, że z przodu nic nie tworzymy, jak prawie pół zespołu zostaje w tyłach.... Wypierdzielić tego pieprzonego tchórza.
|