Patryko napisał(a):

Obawiam się, że Pan Villar ma w dupie finał PP.
Za półtora miesiąca, z dużą dozą prawdopodobieństwa go tu nie będzie, więc w jego sytuacji finał nic nie zmienia (ot dodatkowy mecz, w którym można złapać kontuzję). Nawet jeśli by w nim wystąpił i zagrał nieźle, to myślisz, że to bardzo zmieni jego sytuację negocjacyjną przy poszukiwaniu nowego klubu?
|
Tak. Bo to tak działa w każdym klubie świata. Piłkarze wybierają sobie mecze na których im zależy, gdzie opłaca im dawać się coś extra czy to będzie okno wystawowe z szansa na lepszy kontrakt. Nawet podstawdomie to tak po prostu działa.
Oczywiście są też kluby gdzie zawodnicy nie zachodzą poniżej pewnego poziomu w żadnym meczu, ale to już musi być pewien poziom umiejętności na tle danej ligi, którego u nas nie ma.
Zresztą mieliśmy tego przykład w meczach z Piastem i Widzewem. Jakoś tam potrafili zagrać tak że ręce same składały się do oklasków.