|
Pytał mnie jeden z kolegów na forum (nie wspomnę nicka - wszyscy się domyślą) czy jeśli Wisła wygra z Resovią okażę na tym forum radość ze zwycięstwa.
Ja mam inne pytanie: czy kolega okazałby radość po jakimkolwiek innym meczu, gdybyśmy przez cały czas męczyli bułę, a w końcówce meczu obrońca rywala, zupełnie nieatakowany, litując się nad nami, wpakowałby piłkę do własnej bramki w ścisłej współpracy z bramkarzem?
Bo zwycięstwo i 3 punkty w tabeli to jedno, a faktyczne przyczynienie się do tego zwycięstwa przez drużynę i trenera to drugie.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|