Karherop napisał(a):

Wygrywaja na farcie tyle samo razy co i my. Nawet nie chce mi się pisać w jakich aspektach są lepsze bo to jest przepaść. Zaczynając od trenera a kończąc na grze defensywnej.
Ostatnie co mnie interesuje jako kibica Wisły od 2001 roku to wynik zespołu przez pryzmat że kogoś lubię czy nie. Jestem kibicem Wisły, a nie żadnego trenera czy właściciela. Nie lubiłem Małeckiego, nie lubiłem Wdowczyka, nie lubiłem Carrillo, czy bandy Szymańskiego z TSu. Nigdy nie życzyłem porażki Wiśle tak jak nie liczyłem że sędzia będzie nam sprzyjał lub coś dostaniemy przy zielonym stoliku.
Nie myl kibicowania z naiwnością że awansujemy grając taka pyte i punktując jak drużyna środka tabeli. To się po prostu nie wydarzy. A jeśli wydarzy to nie zamierzam być z tego dumny. Tak samo jak nie byłem dumny z wygranej po wielkim meczu ze Zniczem Pruszków.
|
Czyli urojenia wyższościowe. Przynajmniej sprawa jest jasna.