Cytat:
|
Absolutnie nie widzę różnicy między stylem drużyny Sobola, a gównem zaserwowanym nam dziś przez naszych galacticos.
|
To jest przekłamanie.
1. Nie porównujmy schyłku Sobola do początku Rude. Bo jednak przeważnie jest tak, że jak coś w drużynie umiera to przez te x meczów jeszcze trener jest, a gra wygląda najgorzej z całej jego kadencji. I za Sobola tak było i z tego co pamiętam styl, to był wyraźnie lepszy do meczy z PBB niż po nim.
2. Wiem, że styl to nie wynik meczu ale spójrzmy na to. Wisła Rude nie zagrała w lidze praktycznie żadnego dobrego i pewnego meczu. Gramy non stop piach. Po tych wynikach Sobol już dawno by był goniony. Tak jak miał być pogoniony po złym starcie tego sezonu. I wtedy cyk 5:1 z Arką. Dwa gorsze mecze i wyniki i cyk 4:! z Motorem. 0:0 z Płockiem i cyk 6:2 ze Zniczem. I od razu 4:1 z Resovią. I dopiero od tego meczu mniej goli i słabsze punktowanie. Ale wszedł Jop i cyk, 4:0 z Łęczną.
To jest identyczny zespół, skład, który ma Rude. Rude miał jeszcze o tyle lepiej, że dostał wzmoceninia w zimie i mógł ich na spokojnie przygotować do rundy.
Drużyna Rude nie gra nic, strzela mało, drużyna Sobola nawet jak co 3ci mecz to grała zajebiście albo chociaż wygrała 2-4 bramkami i chociaż to mogło cieszy i dawać jakieś nadzieje.
Po przerwie na kadrę ta drużyna nie istnieje. Bilans 1-2-2. Trener nic nie ogarnia. I wygląda to tak, że po miesiącu miodowym w I lidze skapnął się w jakim jest gównie, on po tej egzotycznej Kostaryce i śmiesznej III lidze hiszpańskiej nie miał pojęcia gdzie i po co przychodzi, czego się od niego będzie wymagało i jaki czub go zatrudnia.
Wygląda na to, że już się skapnął i jesteśmy od miesiąca świadkami jak pali mu się grunt pod nogami - co raz więcej .......enia na konferencjach itp kompletny brak panowania nad meczami itp.