Książę Palownik napisał(a):

Obrońca to był na ławce. A jak masz na myśli Krzyżanowskiego - to on sam nie wiedział gdzie jest, po tym jak go zakręcił skrzydłowy.
Kolejny raz Rude daje grać amatorowi, który zawala nam mecz. Krzyżanowski wczłapał na boisko 20 minut przed końcem, przegrał wszystkie pojedynki a na koniec puścił akcję bramkową. Jak my mamy awansować z takim pozorantem w kadrze?
Drugi to Duda. Mam już naprawdę dość tej gównianej gry bez żadnego podania do przodu.
|
Akurat Duda dzisiaj coś do przodu grał, raz nawet dobrze dośrodkował (!!) na głowę Żyro, ale temu nie chciało się podskoczyć.
Ale Krzyżanowski - dlaczego my zawsze musimy jakąś miernotę lansować kosztem kluczowych punktów? Gdzie tu sens, gdzie logika? Przecież tego frajera objeżdża pół pierwszej ligi i to w rzadkich sytuacjach kiedy akurat jest tam gdzie powinien. Bez słów.
To jest wina Rude: miał Szota, miał Satrusteguiego, miał na ławce Jopa. Nie, musiał wejść nasz złoty chłopak. Po co?!