|
Ale o czym Ty piszesz. To właśnie nasze piłkarskie środowisko jest z gruntu ojkofobiczne i podszyte kompleksami. Każdy trener PMS powtarza że nie mamy się co równać z Niemcami, Włochami i tak wymieniają połowę krajów Europy. Probierz ostatnio stwierdził, że nie wygrał u siebie z Mołdawią bo nie jest cudotwórcą. Dlaczego pierwszy raz na mistrzostwa Europy dostaliśmy się dopiero wtedy kiedy kadrę przejął ktoś z zewnątrz? Mimo tego został zaszczuty bo pokazał, że można, a to rodzi problemy. Lepiej kiedy wszyscy rozumieją, że się nie da bo nikt niczego nie wymaga.
To samo jest teraz z Rude, chłop w lidze drwali chce grać w piłkę, chce uczyć na czym to polega, jakie obowiązki za sobą pociąga, jakie daje korzyści, ale też jakie pociąga za sobą ryzyko. To jest wyśmiewany, bo w tej lidze trzeba grać jak inni i inaczej się nie da. Dlatego jest taki strach, że może się okazać, że inaczej się da. Prowadząc grę, a nie tylko przeszkadzając i licząc na błędy. To że w takiej grze najsłabsi okazują się Polacy to nie żadna ojkofobia tylko obiektywna ocena.
|