Jaroo1 napisał(a):

|
Markus musi mieć jakieś korzenie hiszpańskie, innego wytłumaczenia jego miłości do wszystkiego co hiszpańskie nie widzę.
|
Jest zwykłym "ojkofobem" jakich wielu w Polsce. To pozostałość naszej "kolonialnej przeszłosci". Tak kolonialnej - bo Polska pod zaborami, okupacji niemieckiej potem ZSRR (ludzie) mają mentalność bardzo zakompleksionych i nienawidzą siebie i swoich pobratymców z definicji a zazdroszczą tym z "metropolii" jak Londyn, "Paryż czy Madryd tak jak mieszkańcy jakiejś Gwiney czy Tanzanii. Bo w czasach zaborów musieli się wysługiwac "obcym" majacymi władzę - a wiec tym "lepszym".
To dobrze opisany proces mentalny który ugruntował się podświadomie w głowach ludzi z byłych kolonii. (Jesteśmy gorsi, ci w metropolii są lepsi) a stad już tylko krok do ojkofobii czyli nienawiści tego co rodzime. (nieracjonalnej nienawisci do tego co rodzime i nieracjonalnego ponad miarę wychawalnie tego co obce bez względu na fakty i rzeczywistość).
W zwiazku z tym że pracowałem z ludźmi z Holandii, Niemiec, Ausrtrii, UK, USA, Słowacji, Czech, Serbii, Ukrainy, Rumunii, Węgry, Włochy, Portugalia, Indie, Hiszpania, Argentyna i Turcja... chyba wszystko wymieniłem - chcąc niechcąc = "kompleksy" mam za sobą.
Nie to ze Polaków uważam za lepszych, o nie nie. Też jako nacja mamy sporo wad - z tzw "polską żółcią" na czele
(zawisć potworna wobec innych Polaków - lepiej żeby jaki Turek czy Argentyńczyk zrobił karierę niż "kolega" Polak z działu) - ale naprawdę pracowitość niektórych nacji jest spororo poniżej naszej itd To na dłuższą dyskusję.
Podsunowujac - ludzie z "zagranicy" tez są często niekompetetni, zawistni, łasi na pieniądze, czasem skorumpowani.. itd Tutaj nie sa lepsi od Polaków. Każdy ogarnięty to wie. Nie nacja tutaj w większosci decyduje.
Btw ale jakby Marcusa zapytać to on pewnie uważa sie za patriotę... będąc klasycznym ojkofobem.