Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#168
Stary 21.04.2024, 09:02
Kolejna analiza meczu Adama Surdeka z Twittera. Pokazuje jak od strony taktycznej reagował Rude. Jest tam też znów o "recyrkulacji piłki".

Wydaję się, że plan Znicza na ten mecz był dość prosty, a mianowicie maksymalne zablokowanie środka boiska, odcięcie od gry Carbó i Dudę, przez co Wisła nie mogła także wykorzystać kombinacji z niżej grającym Rodado i zmuszenie Wisły do gry skrzydłami.

To ostanie się Zniczowi udało, w I połowie 90% ataków Wisły było bocznymi sektorami, a w całym meczu prawie 2/3 podań celnych w tercji ofensywnej Wisła wymieniła na skrzydłach. Dzięki graniu 5 obrońców Znicz mógł asekurować środek i jednocześnie BO mogli być blisko skrzydłowych Wisły uniemożliwiając im swobodną grę 1v1. Najwięcej pracy miał pressujące wyżej 5, ich dyscyplina i przemieszczanie się powodowały trudność Wisły w początkowej fazie akcji.

To właśnie ta 5 raczej nie podchodziła agresywnie do obrońców Wisły, dając im czas, jednocześnie kryjąc niemal indywidualnie pomocników Wisły, przez co podanie do nich było niemożliwe, przez zamknięcie bezp. linii podania lub nieb. podanie przez bliskość kryjącego obrońcy.

Siatka podań Wisły dobrze obrazuje ten problem. Odpuszczenie obrońców Wisły i jednoczesne uniemożliwiania gry do przodu powodowało, że Wisła mając momentami 70% posiadania piłki nie była w stanie nawet wejść do tercji ofensywnej Znicza.

W takich przypadkach, gdy przeciwnik gra dość wąsko rozwiązaniem jest przesunięcie bloku def. w jedną stronę, a następnie szybkie przemieszczenie piłki na drugie skrzydło gdzie pojawia się przestrzeń, możliwość pojedynków 1v1, dezorganizacja obrony i wejście pod pole karne. Niestety, ta recyrkulacja piłki i manipulowanie pozycją bloku obronnego była zbyt wolna w wykonaniu Wisły przez co Znicz nie miał większego problemu aby odpowiednio się przesuwać i zamykać tak powstałe przestrzenie.

W I połowie można też było zauważyć, że Carbó i Duda wychodzą z bloku defensywnego. Dzięki temu BO mógł wyjść wyżej a skrzydłowy zejść do środka wiążąc linie obrony, co wystarczająco dużo czasu aby dośrodkować zanim jeden z przesuwających się pomocników zamknie przestrzeń. Jednak przez to, że Rodado często schodził nisko aby pomóc w rozegraniu, to jedynym celem w polu karnym był Sobczak, więc jedynie perfekcyjne dośrodkowanie stworzyłoby groźną sytuację bramkową.

Wiedząc, że budowanie akcji możliwe jest skrzydłami, wejście Junci, który potrafi dośrodkować i Żyry, który grając bliżej środka (niemal jak 2 napastnik) stwarzało większe zagrożenie w polu karnym. Pozycja Żyry powodowała także, że BO nie mógł już grać blisko zawodnika na skrzydle, co jeszcze bardziej zawężało formację Znicza i dawało więcej miejsca w bocznych sektorach.

Po drugiej stronie Alfaro i Junca grali szerzej, i dzięki wyżej grającym pomocnikom, mogli wykorzystywać momenty swobody zanim pomocnicy Znicza się przesuną co dawało im czas aby dośrodkować, podobnie jak w I połowie przy wyjściach Carbó i Dudy z bloku def. Tym razem jednak w polu karnym oprócz Sobczaka był także Żyro, który przy pierwszej bramce nie tylko stanowił kolejny cel, ale także jego ustawienie bliżej prawej strony powodowało, że wbiegał w pole karne za plecami kryjącego go obrońcy przez co trudniej było go upilnować.

Ta gra kombinacyjna na skrzydle pomiędzy Juncą i Alfaro/Bregu i wejścia w pole karne Żyry z prawej półprzestrzeni były stałym elementem w II połowie. Ponad połowa ataków Wisły była właśnie lewą stroną. Ostatecznie po świetnym dośrodkowaniu i 2 SFG Wisła wywiozła 3 punkty. Warto podkreślić wagę zmian w przerwie i dostosowanie sposoby gry zespołu do sytuacji, tak aby w maksymalny sposób wykorzystać to na co przeciwnik pozwala, a nawet obrócić to przeciwko niemu.


Całość analizy autorstwa tej osoby wraz z grafikami tutaj: https://x.com/AdamSurdek/status/1781808645719593307
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując