kopaczoholik napisał(a):

Dla mnie sprawa jest jasna...
Wygraliśmy przegrany mecz! Kiedy ostatnio odwróciliśmy wynik meczu z 0:2 na 3:2?!
|
To jest fakt i dlatego się cieszę. Po drugiej bramce myślałem że nie ma absolutnie żadnych szans żeby wyciągnęli chociaż remis. Miałem wyłączyć. Krew mnie zalała. Nie wyłączyłem, sam nie wiem dlaczego. Uzależnienie.
A tu proszę - to jest zawsze duża rzecz wygrać taki mecz, nieważne z kim. Podjąć walkę, zachować zimną głowę.
Ale nie wierzę że to będzie jakiś przełom. Po prostu cieszę się chwilą.