Markus napisał(a):

Tak jak wtedy, gdy wyjaśniałeś, że Omrani to tylko grubszy Sobczak, a Rude prawdopodobnie nie słucha Jopa? 
Rzeczywiście Twoje wyjaśnienia mają wielką wartość i są w 100% zawsze zgodne z prawdą. 
A że czasem przeczą im czyny, które dziś zauważa coraz więcej osób? To tylko drobny, nieistotny szczegół. Zawsze można spróbować zatrzeć je nowymi "wyjaśnieniami" równie wartościowymi i sensownymi jak poprzednie, a jak ktoś ich nie kupuje, napisać, że dziś Koalik bije tego kogoś na głowę inteligencją 
Niektórzy jak widać uważają, że klawiatura podobnie jak niegdyś papier wszystko przyjmie
Czy jak Wisła wygra z Resovią (ja mam nadzieję, że to nastąpi, temu kibicuję) zdobędziesz się choć raz na pokazanie tu radości ze zdobycia trzech punktów wiosną i choć w jednej sprawie pochwalisz za coś ten zespół? Czy też jak zwykle będziemy oglądać Twój tradycyjny spektakl zakończony "wyjaśnieniami"?
|
Chyba nie ma sensu rozmawianie z kimś takim jak ty, kto ma klapki na oczach i peroruje zachwycony swoimi analizami, literkami pojawiającymi się na ekranie.
Przypomina mi się anegdota o wielkim księciu Konstantym, który uważał się za chodząca doskonałość do tego stopnia, że w pewnym momencie uwierzył, że to Bóg przez niego przemawia.
Pewnego razu w trakcie wydawania poleceń oficerom umilkł nagle i gdy trwał w niemym zachwycie, zapytano go o powody tego milczenia i zachwytu na co odpowiedział, że skoro sam Bóg przez niego przemawia to on z szacunku do niego musi wypowiedziane przez siebie słowa podziwiać.
Wypisz-wymaluj Markus.
Co do głupiego pytania o zwycięstwo z Resovią, to odpowiedź jest prosta.
Jeśli to będzie kolejne przepchnięcie meczu jak wczoraj w Pruszkowie, gdzie okaże się, że lekceważymy obowiązki, ustawienie, taktykę, odpowiedzialność a zaczynamy grać dopiero jak nam się w dupie pali to NIE.
Nie będzie powodu do żadnej radości.
Trzy punkty?
Dla Wisły to psi obowiązek.
Tylko głupi by się cieszył z przypadkowego zwycięstwa, które o niczym nie świadczy i po raz kolejny obnaża słabość tej drużyny i tego projektu.
Jeśli natomiast zwycięstwo będzie przekonujące, nie przypadkowe, nie przepchnięte kolanem to TAK: okażę radość.
Spróbujesz zrozumieć różnicę, czy będziesz nadal zadowalał się punktami zdobytymi przypadkowo, lub przepchnietymi kolanem w wyniku słabości rywala?