|
Junka ratuje dzisiaj Markusa... (Bo przecież nie Rude, Jerry1983 nie zwolniłby Alberta choćby ten przegrał wszystko do końca sezonu).
Swoją drogą, gość w tamtym sezonie po powrocie z Sosnowcem i Puszczą grał pyte straszną, tydzień temu już wszedł i było widać, że coś tam doszedł do siebie, a dzisiaj tylko i wyłącznie dzięki jego NASTRZELENIOM na nasze łamagi Uryga/Żyro wygrywamy mecz. Dobrze ma tą nogę ułożoną.
Poza tym CAŁY MECZ ZERO AKCJI, gdyby nie fenomenalne wrzutki Junki byłaby kolejna kompromitacja.
PS: były co najmniej dwie ręki. Przed karnym i rożnym była ewidentna ręka, którą przeciwko nam gwizdali ze 100 razy, a tu nic.....
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 19.04.2024 o godz. 21:38.
|