MaLk napisał(a):

Sam fakt, że jesteśmy na tym etapie sezonu w miejscu, w którym dla obrony dokonań Rudego trzeba go porównywać do późnego Sobolewskiego (bo całościowo już nie za bardzo), poddawać w wątpliwość to, co sam Rude mówi na konferencjach oraz powoływać się na błędy indywidualne zawodników i błędy sędziowskie (tak jakby poprzedni trenerzy nie mieli z tym problemu) jest znaczący.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wreszcie się ogarnął i zaczął punktować na miarę oczekiwań i awansu. Sytuacja kadrowa powinna się stopniowo poprawiać, mecze teoretycznie (hehe) łatwiejsze, więc jest nadzieja.
Jeśli Rude nie ogarnie pozostałych do końca sezonu meczów będzie to - o ile wierzyć dziennikarzom - najgorszy sezon w historii Wisły.
Jeśli ogarnie, to w planie maksimum (awans + PP) może być bardzo udany.
Póki co jest jak jest. Czyli bardzo źle.
Tak źle, że nawet byłoby mi wstyd kopać leżącego (wiadomo kogo).
|
A to błędy indywidualne zawodników i przekręty sędziów nie wpływają na wyniki? Co z tego, że Rude się ogarnie jak dalej będą nas kręcić, a co mecz inny zawodnik będzie niweczył pracę całego zespołu?
Różnica między Rude, a poprzednimi trenerami jest taka, że jemu można zarzucić tylko wyniki i tylko w lidze. No chyba, że w PP też jest bardzo źle.
A co do bredni dziennikarzy, po awansie do finału PP bardziej ich obchodziła oprawa na trybunach niż gra drużyny. Więc niech sobie wsadzą w buty swoje tendencyjne oceny.