Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 18.04.2024, 14:27
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
Którzy to znafffcy wyśmiewali tu ludzi piszących, że trener z zewnątrz straci czas na nauczenie się specyfiki ligi?
W jaki sposób ta "znajomość ligi" lub jej brak bezpośrednio wpłynęła na wyniki? Przy innym trenerze ze "znajomością ligi" Krzyżanowski i Szot nie popełnialiby kardynalnych indywidualnych błędów i nie rozdawaliby prezentów, a Uryga i spółka nie graliby z Chrobrym nie na 100%?

Trener z głęboką "znajomością pierwszej ligi" jak Brzęczek czy Sobolewski sprawiłby, że taki Duda miałby dziś choć jedną bramkę na koncie, a rozbijanie autobusów byłoby łatwiejsze? Ów trener sprawiłby, że Villar nie zmarnowałby setki z Tychami? "Znajomość ligi" przez trenera by go od tego uchroniła?

Brak "znajomości specyfiki ligi", czy nawet Ekstraklasy sprawił, że nie wygraliśmy ze Stalą, Odrą, Miedzią, Widzewem czy Piastem? To przez ten brak piłkarze olali mecz w Głogowie?

Przecież mieliśmy już tu trenerów ze "znajomością ligi i jej realiów", którzy tej ligi wcale "nie musieli się uczyć"! I co to dało? Jaką to przewagę im zapewniło w praktyce?

Widzieliśmy jak ta "znajomość ligi" przekłada się na grę zespołu i wyniki np. w meczach z takimi Puszczą czy Zagłębiem Sosnowiec, albo również jesienią w meczach z outsiderami.

Trenerzy z nią mieli na podorędziu lepszą taktykę do tego? Lepiej reagowali podczas meczów na ławce? Nie byli równie często albo nawet jeszcze częściej zaskakiwani taktyką rywali, a ich koncepcje blokowane? W jaki sposób znajomość ligi pomogła Sobolewskiemu np. przygotować zespół na stałe fragmenty gry Puszczy? Czyżby też go nimi zaskoczyła? Brak zaskoczenia tu pomógł?

Tak jak ktoś zauważył: normalnie w klubie w sztabie są ludzie odpowiedzialni za analizę gry i taktyki każdego przeciwnika, to jest ich robota, by zapewnić każdemu trenerowi aktualne i wartościowe dane na ten temat. Nie trener ma poświęcać dodatkowo kilka godzin dziennie na oglądanie kilku meczów danego rywala. W Wiśle ta sprawa od dawna leży, albo odpowiadający za "reaserch rywali" ludzie robią to źle. Kto te mecze ogląda i przekazuje informacje pierwszemu trenerowi? Kmiecik, Krzoska? Bo też jestem ciekaw. To oczywiście też wina Rude, prawda?

Nawiasem mówiąc, Kaziu w ogóle umie obsługiwać laptopa czy tylko raz na obozie pijarowo posadzili go przed nim? Wie ktoś?
Ostatnio edytowane przez Markus : 18.04.2024 o godz. 14:31.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując