Patryko napisał(a):

|
Jak wygląda młody Ramirez?
|
Na tle reszty reszty piłkarzy na boisku bardzo solidnie. Lewonożny, o zupełnie innej sylwetce od ojca ("kawał chłopa"), nieźle wyszkolony technicznie, piłka go słucha, mądrze się ustawia. Nie daje się przepytać, mocno stoi na nogach, celnie podaje z lewej nogi. Prawą ma znacznie gorszą, szybkościowo na poziomie Józka, ale Urydze by uciekł.

Nie jest pozbawiony talentu. Dodatkowo w 82 minucie przeprowadził kapitalny rajd z piłką
Mamy prowadzenie 2-1, po golu Tokarczyka, któremu podawał Kuziemka.
Ten Kuzienka ma fantazję, cały czas szuka gry jeden na jeden, co w polskich warunkach stanowi ewenement - widać, że w pojedynkach indywidualnych czuje się naprawdę mocny, dobrze panuje nad piłką i jest bardzo szybki.
2-2. Ależ nieprawdopodobny błąd bramkarza Szewczyka. Pobił nim wszystkie wpadki Ratona. Kompromitacja bramkarza. Dobrze że nie musiał ani razu zastępować w pierwszym składzie Hiszpana.
Podsumowując postawę zawodników:
W moim odczuciu najlepszy na boisku był dziś Ramirez: najmniej błędów, najwięcej udanych zagrań. Pewny punkt drużyny, dużo odbiorów, wygranych pojedynków indywidualnych i skasowanych akcji. Do momentu kontuzji dobrze grał też Grau.
W drugiej połowie dobrze prezentował się Kuziemka, a potem również kolejny zmiennik Kaczówka, następny bardzo dynamiczny zawodnik. Reszta co najwyżej przeciętnie. Strzelcy bramek, prócz tego, że wpisali się do protokołu, długimi momentami nie istnieli na boisku, nie dawali wiele drużynie.
Bardzo rozczarował Dziedzic: mnóstwo błędów i złych zagrań, fatalnych decyzji. Niedokładny, kiepsko podający, nie popisał się dziś przy stałych fragmentach gry. W takiej dyspozycji słusznie przegrywa rywalizację z Kutwą o miejsce na ławce pierwszego zespołu.
Szewczyk pokazał, że absolutnie nie można na niego liczyć w kontekście pierwszej ligi. Być może faktycznie nawet Krzoska postawiony na bramce mógłby bronić lepiej, choć raz udało mu się obronić trudny rykoszet.
