|
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest ten brak reakcji.
Można spaść z takim klubem jak Wisła z Ekstraklasy, po roku można nie awansować po wstydliwym meczu z Puszczą (to była największa kompromitacja w historii klubu).
I co?
Nie ma nic.
Jarek dalej gwiazdorzy jakby Wisła grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów, otoczył się licznymi klakierami.
Gloryfikują się cały czas, a w rzeczywistości Wisła ma najgorszy czas w historii i to dzięki trójce tzw. odnowicieli.
Dla mnie to mistrzostwo świata w pseudozarządzaniu jak można zniszczyć taki klub jak Wisła i po takiej akcji ratunkowej.
Wtedy był automat do odbudowy i za też sprawą takich ludzi jak Leśnodorski.
Jarek w poczuciu wszechobecnej nietykalności i nieomylności podjął decyzję o zatrudnieniu amatora z Erasmusa na stanowisko trenera Wisły.
W normalnych okolicznościach, biorąc pod uwagę, że to bardzo ważna runda dla Wisły - może najważniejsza w historii powinien być mocny protest ze strony środowisk kibicowskich i nie dopuszczenie amatora do pracy w Wiśle.
Wiadomo jak jest - wszystko co zrobi Jarek, a wcześniej Jakub jest święte i nie można dyskutować.
Ta sama narracja była za czasów Marzenki.
Jest na miejscu Nawałka, jest zawsze chętny Skorża, jest Moskal, był Brosz.
Zmarnowano zimowe okienko transferowe na zatrudnienie gościa z Erasmusa bez doświadczenia trenerskiego i na kolejnych turystów pokroju pączka z Żabki, Bregu, czy tego bramkarza z Białorusi, który może w ogóle nie zadebiutować.
Po raz kolejny popełniono w sposób świadomy oczywiste błędy.
Znowu jest problem.
Awans Wisły jest poważnie zagrożony.
Znowu prosi się o protest przeciwko działalności dwójki amatorów z Hiszpanii, a przede wszystkim przeciwko wyczynom Nieomylnego z Hańczowej, który bezkarnie niszczy Wisłę.
Jest cisza.
Coraz bardziej pachnie powtórką meczu Wisła-Puszcza.
Sytuacja z ostatnich lat wskazuje, że ten brak reakcji jest notoryczny.
To mnie zastanawia.
Nie reagowano na brak odnowienia, nie reagowano na kolejne nieudane sezony, nie reagowano na familię z Truskolas i późniejszych amatorów z Hiszpanii.
Tu nie ma co zrzucać winy na sędziów, na Filipiaka, na Majchrowskiego, na legendarnych już wrogów Wisły, którym przeszkadzały rzekomo rządy Marzenki i chcieli według propagandy przejąć świętą ziemię za darmo, bo nie chcieli dopuścić do sukcesów za panowania środowisk kibicowskich.
Tu należy wreszcie uznać, że winnymi obecnego stanu Wisły są:
Jakub Błaszczykowski i Jarosław Królewski.
Oraz to całe tło, które ich cały czas broni.
Dzisiaj już można z pełną świadomością napisać, że Błaszczykowski, Królewski oraz Jażdżyński nie powinni być zaangażowani w proces odnawiania Wisły, bo dzięki ich działaniom wykonywanych w sposób świadomy jest dużo gorzej niż było po rządach Sarapaty i jej ekipy.
Zamiast walki o MP, o puchary, bo takie były cele na pamiętnej konferencji z Obajtkiem jest co jest - z amatorami z Hiszpanii marnowanie czasu na liczne kompromitacje w pierwszej lidze.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 16.04.2024 o godz. 15:02.
|