Cytat:
Czyli sugerujesz, iż należy iść modelem Puszczy.
Możliwe, że jest to dobry pomysł.
Puszcza gra głównie ściśle wypracowanymi schematami, trudno mówić tu o pięknie gry (choć ta przewrotka Zapolnika to było zjawisko ), w tamtym sezonie było to skuteczne.
Choć nie można zapominać, że po sezonie zasadniczym była na 6 miejscu i dopiero jak puknęła nas oraz Niecieczę uzyskała awans.
Pytanie zasadnicze - czy jeśli Wisła, grała by tak jak Puszcza w zeszłym sezonie, to tu, na tym forum, cokolwiek by się zmieniło?
Czy szydery i tworzenie neologizmów typu "Tułaczenko" byłoby na niższym poziomie?
Pytanie raczej retoryczne...
|
Nie, nie chodzi mi aby grać jak Puszcza. Kopiowanie kogoś/czegoś 1 do 1 raczej kończy się zawsze niepowodzeniem. Nie chodziło mi aby grac jakąs rabankę itp tylko po prostu stworzyć normalny, konkretny zespół a nie nie wiadomo co albo udawać, że jesteśmy jakąś polską Barceloną.
Mówimy o tym, że Puszcza gra brzydko. Pytanie jak gra Wisła teraz i od kilku lat? Niektóre mecze wyjdą ok, reszta to jest jak piachem po oczach więc nie przesadzał bym, że nawet chcąc grać jak Puszcza to tyle stracimy na widowisku...
JK z jednej strony usprawiedliwia niedulnocś i partactwo. Sam do tego dokłada cegiełkę. A z drugiej strony jak tylko jest wygrana to pompuje w social mediach balonik jak to jest zajebiście i jak zaraz będzie awans. Nawet w mediach hiszpańskich rozpuszczał jakieś bajki o AI i klubie przyszłości. Ten człowiek swoim słowotokiem medialnym niszczy cały klub.
Ja nie mówię, że ta mityczna presja jest naszym głównym problemem ale na pewno jest składową niepowodzeń. Mamy kopaczy co w życiu żadnego sukcesu nie osiągnęli w większości i niby te artykuły w hiszpańskich mediach albo w polskich internetach mają im pomóc? Przecież jak się przedstawia wizję, że mamy klub idealny, AI, przyszłosć, technologie, algorytmy itd to jak coś nie wyjdzie to tylko i wyłącznie musi być wina kopaczy bo Wisła wszystko zrobiła idealnie więc kto zawiódł?
Rok temu rozwalił im czaszki wizją przejęcia klubu. Robił zamieszanie, pajacował w mediach, w szatni tańczył z głośnikiem. Chłopcy dobrze 2 meczów pod rząd nie umiały wygrać w drugiej części wiosny a ten robił swoje show.
Przecież ot musi być w....iające mega i to własnie bym nazwał presją. Oni do przysłowiowej mety mają jeszcze połowę trasy, a ten non stop im stoi nad uchem i mówi no dawajcie, szybciej, szybciej bo już chcę sukces odtrąbić. Żenada i tyle.
A z drugiej strony właśnie pokazywanie, że w klubie znajdzie się miejsce dla każdego. Nie umiesz być trenerem? Spoko, powiem, że algorytmy cię bronią i dopóki pracuję to cię nie zwolnię (jedna z najgłupszych wypowiedzi w polskiej piłce), połamany jesteś od x miesięcy? Spoko, będziesz tu siedział i kasę dostawał, powiem, że Wisła swoich ludzi nie zostawia, nie umiesz grać? Spoko, możesz nawet mieć nadwagę, miejsce się jakieś znajdzie.
Królewski stworzył klub toksyczny, patologiczny, tu panują chore zasady i sie panują żadne zasady. Hyballa nie wytrzymał cyrku wiślackiego. Rude zdaje się, że też już powoli opuszcza ręce i da sobie spokój. Gula siedział cicho z przerażenia, chyba wszystko w sobie dusił. Polscy trenerzy to inna bajka, oni znają specyfikę pracy w Polsce, sytuację w Wiśle więc wiedzą na co się piszą i też nie chcą koło dupy robić JK, Wiśle i sobie bo jakby zaczęli coś sapać to mogli by się wyoutować z trenerki w Polsce.
I tak to się fajnie wszystko kręci.