Nie ulega wątpliwości, że w przyszłym pierwszoligowym sezonie będzie jeszcze biedniej niż w tym i poprzednim. Żeby w ogóle utrzymać się na powierzchni, klub sprzeda najsensowniejszych pilkarzy. Możemy się pożegnać z Rodado, Colleyem, Carbo i pewnie Krzyżanowskim (chociaż w przypadku tego ostatniego to raczej odejście na plus).
W ich miejsce zostaną ściągnięte jeszcze bardziej budżetowe opcje. No i tutaj jest dylemat:
1. Zostawić Rudego i dać mu pracować tzn. wdrażać swoją wizję wymagającego technicznie, taktycznie i złożonego sposoby gry wśród piłkarzy jeszcze slabszych niż w tym sezonie. To z pewnością się uda, skoro nie udało się ze lepszymi

Wcale a wacale nie skończy się jak z Guliczką czyli zwolnieniem w listopadzie/lutym i ratowaniem tym razem 1. ligi
2. Zwolnić rudego, zatrudnić jakiegoś PMSa sciagnac kilku 1 ligowych wyrobnikow i mieć utrzymanie na 90%, ale awans czy nawet baraże już na 15%.
Wg mnie, nie ma absolutnie żadnego światła w tunelu przed nastepnym sezonem. Jeśli jakimś cudem piłkarzyny nie zepną dupsk i nie awansują, to można wykupywać abonament na Polsat Sport na najbliższą dekadę, bo czeka nas coroczna obijanka miedzy miejscami 8-10.
Jaką decyzję podejmie JK po sezonie? Obstawiam, że w swoim stylu tzn. wybierze najgorzej jak tylko się da

(chociaż przed nastepnym sezonem wg. mnie, nie ma dobrego wyboru czy dobrego planu).