KOALIK napisał(a):

Postać Degollado bardzo rzutuje na pontyfikat Wojtyły, ale to nie jest temat tej dyskusji, choć dla mnie Wojtyła to największe kłamstwo.
Wieloletnie tuszowanie zbrodni Degollado powodują bardzo duże wątpliwości dotyczące Wojtyły i powinno to skończyć się końcem kultu.
Prędzej czy później to nastąpi, ale Polska jest w tym względzie znacznie opóźniona.
Jaruzelski uratował Polskę przed napaścią ZSRR i był bohaterem, kiedy tacy jak Karakan spali do południa.
Tylko niestety przegrał z Watykanem i wiadomo ile co roku nas to wszystko kosztuje, a ile ziemi Watykan przejął w Polsce.
Urban walczył z pedofilią w klerze, jako pierwszy pisał o wątpliwościach w sprawie Wojtyły i to się potwierdziło.
Walczył też z PiS-em - z drugą najbardziej negatywną organizacją, która Polsce i Polakom wiele krzywd wyrządziła.
A za co Manuel J. ma zarzuty?
Aż dziw bierze, że Kiko jako jedyny nie ma. (...)
|
To ten Degollado finansował w końcu Solidarność w Polsce łapówkami czy nie? Zdecyduj się, chyba, że odpowiedź zależy od rodzaju grzybków, które bierzesz. Bez jego rzekomych łapówek Solidarności by nie było?
Wojtyła jako kłamstwo, Jaruzelski bohater, Urban miał rację, a komunizm obalił Watykan, a nie ludzie, którzy mieli dość zamordyzmu, braku wolności, zacofania, biedy i załamania gospodarczego. A także sowieckiego buta nad Polską.
To esencja świata Koaliczka. Nic więcej nie trzeba dodawać. Tu musi działać coś więcej niż same grzybki.
Do kompletu jeszcze PiS, który zdaniem Koaliczka wyrządził Polsce znacznie więcej krzywd niż komunistyczni zbrodniarze.
Powiesz to prosto w twarz rodzinom Pyjasa, księży Popiełuszki, Zycha, Leona Błaszczaka, Stefana Niedzielaka, Ofiarom Grudnia 1970 roku, a także tysiącom osób, które za komuny potrąciły zdrowie i życie w PRL-u przez UB czy SB?
Nie, Ty wolisz opluwać Hiszpanów zza klawiatury. I kler z Wojtyłą oraz PiS-em.
A Kiko nie miał postawionych żadnych zarzutów, bo był niewinny. Po prostu.
Przed przyjściem do Wisły pracował jako profesjonalny trener w Pobla de Mafumet, GimnĂ.stic Tarragona oraz LâHospitalet z Segunda División B, a także w Castellón. Z Pobla de Mafumet oraz Castellón trzykrotnie wywalczył prawo do gry w barażach o awans do Segunda División B, natomiast z LâHospitalet udało mu się zmierzyć o wejście na zaplecze Primera División.
To jest ten rzekomy brak doświadczenia w profesjonalnej piłce jako trener?

Nie, to są tylko halucynacje Koaliczka.
Kiko jako trener spełnił swe zadanie w Wiśle: poprawił wyniki, utrzymał klub w Ekstraklasie. W swoim ligowym debiucie wygrał z Koroną Kielce 2:0, a potem pozostawała ona niepokonana na własnym stadionie aż do końca rundy zasadniczej i zakończyła ją na 5. miejscu (przed meczem z Koroną, Wisła zajmowała 10. lokatę).
Natomiast Manuel Junco nie został skazany. Po odejściu z Wisły znalazł pracę w MLS w Austin i Houston, gdzie pracuje do dzisiaj i jest ceniony. W Wiśle nie doprowadził do powiększenia zadłużenia klubu, wraz z Kiko sprowadził wielu wartościowych zawodników, na których Wisła zarobiła pomimo beznadziejnej polityki rządzących klubem ludzi oraz anormalnych warunków pracy w nim samym:
https://www.meczyki.pl/newsy/pilka-n...biznesu/102728
Trzeba mieć elementarną wiedzę, o czym się pisze i nie pomawiać ludzi bezpodstawnie. Niestety, to za wiele dla kogoś, kto cały czas funkcjonuje tylko na halucynogennych grzybkach i wielbi komunistycznych prominentów.
Zero hamulców, tylko metody Urbana w każdym zdaniu i słowie. Przynajmniej wiadomo ,skąd się to Koaliczkowi wzięło i dlaczego tak często po nie sięga.
Stawianie na zaciąg czesko-słowacki przez Pasiecznego od początku było skażone złymi kalkulacjami: Czesi i Słowacy nie mają aż tylu naprawdę dobrych i jednocześnie tanich zawodników, by mogło coś z tego wyjść na poziomie Ekstraklasy przy możliwościach finansowych Wisły. Zwłaszcza, gdy dołożyło się do nich taki piłkarski szrot jak Szot czy Gruszkowski. Mimo to dopóki w klubie był Yeboah i El Mahdioui Wisła dawała sobie radę.
Dalej - strategię i budżet "holenderskiej Wisły" określał i wyznaczał Cupiał. Valckx poruszał się tylko w jej ramach. Ta Wisła odniosła jeden z największych sukcesów w historii klubu: oprócz Mistrzostwa Polski (z bezpieczną przewagą siedmiu punktów nad Śląskiem i wygranym derbami z Cracovią po golu Meliksona) jeszcze wyjście z grupy Ligi Europejskiej. Dziś wielu z nas dałoby się za to pokroić i chciałaby jeszcze raz oglądać tak grający zespół jak wtedy. Jeszcze raz mieć na skrzydle Maora, w bramce Pareikę, w obronie na środku Chaveza, na prawej stronie Lameya zamiast Szota czy Jarocha, w drugiej linii Nuneza, czy Juniora Diaza, przesuniętego tam z lewej obrony.
To był piękny czas dla Wisły i kibiców.
W późniejszych latach Kiko i Carrillo nie zawalili żadnego sezonu. Obaj pewnie utrzymali Wisłę w Ekstraklasie, Carrilo skończył na szóstym miejscu. Pozostawili po sobie kilku wartościowych piłkarzy, oczywiście na czele z Carlitosem. Rozwijali zawodników, czego przykładem również na przykład Halilovic, Brlek, Wojtkowski, Arsenić. Carrilo wygrywał bezpośrednie mecze z Legią, Śląskiem i Jagiellonią.
Zawalił i był słupem menadżerskim jedynie w rojeniach Koaliczka.

Dziś też wielu z nas marzyłoby, by wróciła tamta Wisła.
O uratowaniu przez Kiko poprzedniego sezonu, w którym beznadziejnie grającej Wiśle po jesieni zaczynało grozić widmo spadku już pisałem.
Obcokrajowcy w ogromnej większości pomagali Wiśle w ostatnich latach i należeli do jej najlepszych piłkarzy. Bajki o wielomilionowych prowizjach dla ich managerów czy Valckxa i rzekomych przekrętach są jedynie projekcją Koaliczkowej wyobraźni w jednym rzędzie z wysadzaniem stadionu przy Reymonta przez PiS. Nic takiego nigdy się nie potwierdziło.
Potwierdziło się zaś to, także poprzez rozprawy sądowe, że o takim zarabianiu na Wiśle jak zarabiali latami Madziara i polscy menadżerowie jakiekolwiek inne zagraniczne agencje menadżerskie mogłyby tylko pomarzyć. Największe długi względem nich powstawały jeszcze za czasów Cupiała, kiedy przepłacaliśmy gigantyczne pieniądze za sprowadzanych tu od Madziar i innych krajowych menago polskich zawodników.
Więc na koniec ponawiam pytanie, może w końcu odpowiesz: dlaczego chcesz, by Wisłę znów okradali polscy menadżerowie wyciągając od niej pieniądze na swój polski szrot?