Ale Omraniemu ufasz i w Omraniego każesz wierzyć mimo iż od dwóch tygodni według deklaracji prezesa miał być gotowy już na cały mecz a w rzeczywistości nie wiadomo czy byłby w stanie 15 minut na dużej intensywności zagrać.
Ciekawe,że jak wynik jest na styku to na zmianę wchodzi Żyro a jak już jest pozamiatane to dopiero wpuszcza się Omraniego.Albo to człowiek do zadań specjalnych i odrabiania dwubramkowej straty albo wchodzi na boisko tylko po to żeby nie wkurzać tym transferem kibiców w meczach kiedy już pogodziliśmy się z porażką.