Drozd napisał(a):

|
Niestety jak się chce atakować to ryzyko kontry jest zawsze. A PMS czyli bronimy w 10 i liczymy, że jedyny celny strzał wpadnie to niezbyt ambitne. Oczywiście czasem skuteczne, ale potem kończy się tak jak Ruch ŁKS i Puszcza.
|
Dlatego ważna jest jakość piłkarzy, której w Wiśle brakuje. To co chcemy grać, to inna dyscyplina sportu, niż wyczyny większości drużyn Fortuna 1 Ligi czy Ekstraklasy.
Ruch, ŁKS i Puszcza są wyjątkowo słabe. Najsłabsze w tej rundzie obok Korony i Piasta. Ogólnie jednak idziemy od lat złą drogą. Powinniśmy zacząć budowę od solidnego tyłu, nie tylko defensorów, ale pomocników, którzy mają walkę we krwi (gdyby jeszcze przy okazji potrafili coś do przodu byłoby super), a dopiero potem w miarę możliwości wkomponowywać w dobry fundament zawodników o ofensywnych inklinacjach. Raków pokazał, że można grać antyfutbol i osiągać wyniki. Do niedawna, przed mistrzowskim sezonem, miał w składzie 1 artystę i 9 zapierdalaczy. Przy czym 2 z zapierający potrafiło jeszcze grać w piłkę.
Ale nie... my musimy być Wisłą. Posiadać piłkę i grać ładny dla oka futbol. Jak to się kończy, kiedy nie ma jakości i odpowiedniego balansu, obserwujemy co tydzień.