|
Sobczak bez sztycha. Skoro widzi, że Myć mu faulu nie gwizdnie choćby mu tamten gacie z dupy zerwał to po h... cały mecz się z nim szarpie i głupkowato uśmiecha. A potem jak trzeba dobić wypluwaną przez bramkarza piłkę to nie ma siły dupy ruszyć.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 13.04.2024 o godz. 18:52.
|