Patryko napisał(a):

|
Jedną wielką bzdurą to jest ten post. Posiadasz zerową wiedzę na temat samochodów klasycznych, więc nawet nie będę próbował Cię przekonać do moich racji.
|
Stare auto to stare auto i grupa paru zapaleńców śliniących się na jakiś tam konkretny model nazywając go "kultowym" tego nie zmieni. Stara beta po kij wie ilu właścicielach, najeba.nych kilometrach będzie w takim samym stanie technicznym jak 2 letnie auto

Takie brednie zawsze wygłaszają Ci co nowe auta widują w galerii handlowej jak jakiś salon wstawi demo lub nawet jak mają już styczność z nowymi autami (rodzina, znajomi, car sharing), a z powodów finansowych na takie ich nie stać to sobie wmawiają, że przecież te ich 20-letnie auto jest tak samo zajebiste.
Zresztą jest chyba jakiś taki wyścig zlombol czy jakoś tak, tam wyjeżdżają stare auta i maja dojechać do miejsca X, które jest dość daleko oddalone. Rozumiem, że wszystkie dojeżdżają? Skoro są w dobrym stanie technicznym to nie powinny mieć problemu. Bo z tego co wiem, bardzo dużo z nich odpada, część jest naprawiana po drodze, tyle są warte te klasyki.
Jak ktoś chce niech kolekcjonuje, ale nie wmawia mi, że te auto jest sprawne technicznie tak samo jak 2-letnie auto.
Osobiście czekam na czasy, że te wszystkie stare auto pójdą od nas w piz.du. Samochody, które kupuje się za jedną wypłatę, warte mniej niż porządna komórka, z przeglądami podbijanymi za flaszkę.
Czekam kiedy przeglądu nie będzie szło podbić za 2 dychy, kiedy OC będzie tak drogie, że nie będzie warto takiego auta mieć wtedy jest szansa, że na drogach pojawia się auto sprawniejsze i bezpieczniejsze.
P.S. Nowe Volvo ma poduszkę dla pieszego w razie potrącenia, osobiście gdyby mnie już miało coś potrącić to zdecydowanie wolałbym, żeby to było najnowsze Volvo niż stare "sprawne jak 2 letnie auto" BMW.