Bzdurą jest pisanie, że ma milion na miesiąc (może chodziło ci że na tydzień?), a inni niewiele mniej. I zamiast się z tego wycofać piszesz kolejną porcję pierdół o tanich Hiszpanach niesłusznie podejrzewanych o zarabianie kroci.
Co do reszty - nie jestem insiderem - nie wiem kto ile zarabia, a na zabawę w domyślanie się tego szkoda mi czasu. Poza tym co mi przyjdzie z zaglądania w cudzą kieszeń?