Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#925
Stary 11.04.2024, 10:29
Markusik jak zawsze odlatuje. Porównuje defensywnych graczy z Polski do ofensywnych z Hiszpanii i mówi, że to przez Polaków tracimy bramki. Wow. No niemożliwe, że bardziej za stratę bramek odpowiadają defensorzy niż gracze ofensywni.

Kolejne bez sensu porównania, to porównywanie młodych Dudy, Krzyżanowskiego czy Olejarki do 10 lat starszych kopaczy z Hiszpanii. Wiadomo, że teoretycznie ten starszy zawsze powinien więcej dać drużynie niż młodszy.

Poza tym:
Carbo - ok
Rodado - ok
Villar - ok
Alfaro - ok

I to tyle z tych naszych zajebistych Hiszpanów. Na prawdę jest się czym podniecać i na czym budować te opowieści.

Raton - poprawił się sporo ale to i tak tykająca bomba. W każdej chwili może zawalić mecz. Może nam wybronić miejsce w barażach, a później sam te baraże przerżnąć jakimś głupim babolem.

Baena - cienias
Goku - cienias, w tragicznej formie w tym roku
Eneko - cienias, który nawet jest niżej oceniany niż Krzyżanowski i Szot
Junca - cienias i połamaniec

Także mamy 4 dobrych, 4 cienkich Hiszpanów i tykającą bombę Ratona. Mówienie, że Hiszpanie to nasze zbawienie jest po prostu głupotą i pokazuje jakie kompleksy ma markus.

Problem nie jest w tym, że tylko Hiszpanie coś umieją zagrać, a w tym jak została nasza kadra stworzona. Jak odejmiemy wszystkie dzieci z klubu, czyli te Dudy, Olejarki, Krzyżanowskie, Brody itp to zostaje:

Colley - jedyny, który się ogarnął i chociaż w I lidze daje radę
Uryga - jak na I ligę ok ale ogólnie chyba przez te kontuzje i syndrom wiślacki to cienias obecnie
Łasicki - podejrzewam, że teżgo dosięgnął syndrom Wisły, bo wczesniej był lepszy niż obecnie
Jaroch - to samo co Łasicki
Szot - ten sam wiek co Broda. Brodę umieściłem w grupie dzieci. Nieważne. Po prostu, co za długo w Wiśle to niezdrowo. Najlepsze lata na rozwój zmarnowali. Nie ma co ich winić za ich formę. Mają po 22 lata, śmiało można im 4 lata odjąć bo w Wiśle się stoi w miejscu a nie rozwija. Także 2 cieniasy ale nie tyle ze swojej winy co z winy klubu, który nie potrafi choćby minimalnie podnosić umiejętności piłkarzy
Sapała, Basha, Żyro - kaleki sprowadzane do klubu na zasadzie, że tutaj się odrodza, odbudują i nigdy nie złapią kontuzji. Żenada... I też bardziej żenada niż oni, to klub żenujący.
Bregu, Omrani - kolejni dojebani gracze, którzy przyszli do klubu, który nie potrafi nic wykrzesać z nikogo. I oni tu przyszli się odbudować. Śmiech na sali.
Sobaczak - jedyny sensowny transfer. Chłop, który nie był połamany. W I lidze sprawdzony, miał sezon w ZS gdzie zdobył 17 bramek. Wiekowo już zaawansowany więc można było liczyć, że się nie obsra i swoje zrobi.

Krótko mówiąc. Zasługą 4 Hiszpanów, którzy dają radę jest jedynie to, że niedawno przyszli do klubu, że mają pewne umiejętności, że nie byli połamani itp.
Wszystkie inne transfery oprócz Jarocha i Łasickiego (myślę, że obniżyli loty bo już ich zjadła toksycznosć Wisły), Urygi (myślę, że toksyczność klubu i kontuzje zrobiły swoje), Colleya (obecnie daje radę, to już stary wiślacki wyjadacz...) i Sobczaka to są kompletne nieporozumienia.

Także tu nie ma nawet co roztrząsać tematu, bo klub dokonał 5 normalnych transferów (4 Polaków + Colley), reszta nie powinna być jakkolwiek rozpatrywana pod kątem przydatności do drużyny.
Tak samo w przypadku Hiszpanów, mamy kilka normalnych transferów + połamaniec Junca (odpowiednik naszych Żyrów i Bashów), cienki Baena i Eneko, Goku, który gra ostatnio strasznie.

I wtedy jak się zestawi te normalne polskie transfery + te hiszpańskie, to wychodzi na to, że nic tych piłkarzy nie różni. Różnica jest jedynie taka, że Hiszpanów kupujemy do ofensywy, a innych do defensywy. Także te akcenty przez kogo tracimy bramki/przez kogo zdobywamy będa się rozkładały inaczej.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując