krysztal napisał(a):

|
Przypominam tylko że ten po taniości sklecony hiszpański skład przepala miesięcznie prawie bańke.
|
Miesięcznie to całą bańkę przepala podobno sam Uryga.
A niewiele mniej Józek, Sapała, legenda Basha, Żyro, czy do niedawna będący w całości na naszym utrzymaniu Młyński i Fazlagić. Niektórzy z nich mają iście ekstraklasowe kontrakty, w przeciwieństwie do wielu Hiszpanów.
Niemałe pieniądze inkasują także Szot, Jaroch, Łasicki - dalej nie chce mi się już wyliczać.
To tak a propos jak to wygląda w rzeczywistości.
Tymczasem u nas jest tak:
Najwięcej bramek i punktów tracimy przez zachowania polskich zawodników, nie Hiszpanów, ale część osób cały czas krzyczy: dość Hiszpanów, za dużo ich, potrzeba więcej Polaków!
Najwięcej bramek i punktów zdobywamy dzięki grze Hiszpanów takich jak Alfaro, Rodado, nawet Goku (mają liczby i udział przy ponad 3/4 z nich zdobytych w tym sezonie), a także rozegraniu przez Carbo, ale część osób w wiślackim środowisku krzyczy: trzeba wyrzucić ich w pierwszej kolejności, dość hiszpańskiego szrotu, lepszy szrot polski! Więcej Olejarki czy Żyry, lepiej było stawiać na ogrywanie Starzyńskiego!
Hiszpanie tacy jak Rodado, Carbo, Alfaro, Baena pokazują innym jak należy walczyć i nie odstawiać nogi w meczach (a także Sobczak), ale to oni zbierają największe cięgi za regularne lenistwo, nieprofesjonalizm, brak koncentracji i lekceważenie boiskowych obowiązków przez Sapałę, Dudę, Urygę, Szota, Krzyżanowskiego, Jarocha itd, A Koaliczki krzyczą: więcej polskiego śzrotu i olewactwa, mniej profesjonalnie traktujących obowiązki Hiszpanów! To Hiszpanie są winni, że Uryga nie wkłada nogi na 100%!
Kto nie dowozi najbardziej w obecnym i poprzednim sezonie? Polacy, a nie Hiszpanie (wyjątek Sobczak), ale to ilość tych drugich kibice chcą ograniczać, a tych pierwszych zwiększać, bo raz na jakiś czas uda się jakaś lepsza passa Katowicom, Chrobremu, czy Tychom - tak jak dzięki słabości polskich zawodników Wisły w minionym sezonie po jesieni udało się ŁKS i Ruchowi jej oskoczyć, a później obronić tą przewagę przez błędy Sobolewskiego. Nie przez Hiszpanów, którzy wówczas ciągnęli wiosną tą drużynę za uszy tak długo jak mogli i mieli siły.
Witalis napisał(a):

|
Czy istnieją w Polsce drużyny, które mają mniejszy budżet transferowy/płacowy od Wisły, a więcej Polaków w składzie, a przy tym regularnie notują lepsze wyniki?
|
Istnieje znacznie więcej takich, którzy mając mniejszy budżet od Wisły i więcej polskich zawodników mogą grać maksymalnie o uniknięcie spadku w tym sezonie. Podobnie było w poprzednim sezonie.
Za to, że Wisła potraciła w obecnym sezonie aż tyle punktów podziękuj przede wszystkim polskim zawodnikom typu Urygi, Jarocha, Szota, Dudy, a nie Hiszpanom takim jak Rodado, Carbo, Alfaro czy Villar.
Tak jak głupieje Duda przy oddawaniu jakiegokolwiek strzału, nie głupieje żaden Hiszpan (pomimo iż wiosną zrobił postępy, ale akurat nie w tym elemencie). Tak jak lekceważy swoje obowiązki i pozoruje grę Sapała, cofa nogę Jaroch czy Uryga, popełnia błędy w ustawieniu Szot czy Krzyżanowski, żaden Hiszpan nie może się z tym równać.
By poprawiać sytuację klubu i drużyny w pierwszej kolejności trzeba pozbywać się najsłabszych piłkarzy, a nie najlepszych.