wolfy napisał(a):

Obejrzyj sobie gol z Arką. Po stracie Szota z tyłu byli Colley i Uryga. Problem z tym że bliżej był Alan, a on ma zwrotność wozu z węglem, ale bez szybkości...
Podobnie - pierwszy gol z Motorem to nie brak piłkarzy w polu karnym. Po prostu Szot i Uryga jak zwykle dali dupy.
I możemy tak długo...
|
Rozumiem że z Arką graliśmy inaczej niż zwykle... OK. Zagraliśmy jak Atletico Madryt.. defensywnie. Niech będzie...
Tak, zawsze ktoś da dupy w obronie, to kwestia statystyki. Ale co to za argument?
Jak zagramy tak kilka meczy i średnia traconych goli spadnie lub nie to będzie argument na tak lub nie. A nie 1 stracony gol z Arką jako przykład że tak się nie da...
Ile tych goli w Gdyni straciliśmy? 1. A ile grając do przodu jak dziki w Glgowie? 3.
Ale jeszcze raz powtórzę - skoro nie gramy defensywnie kompaktem to jak niby chcesz to weryfikować? To moze ja wrzucę kompilację strat pod naszą bramką wynikającą z prób gry od tyłu bo zawsze wszak atakujemy... oj jest tego sporo.
Do czasu jak nie zagramy tak kilku spotkań jest to kwestia spekulacjio. A na przykładzie Szoty co poszedł do Widzewa -(z wyklikanego mega słabiaka został solidnym ligowcem w Widzewie) zaczniemy inaczej grać w obronie (defensywnie) to mniej będzie "popisów" obrońców. Ale za to będzie mniej z przodu. Coś za coś. To nie takie jednostronne jak to przedstawiasz że mamy słabych obrońców to my musimy zawsze atakować i prowadzić grę. Nie nie musimy. Chcemy.