Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#128
Stary 08.04.2024, 16:57
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Cały czas zakładasz że pomimo gry blisko siebie każda strata Szota = gol. Nie, własnie większość strat dzięki asekuracji nie skońćzy się golem dla przeciwnika. Ponadto co oczywiste - nie bawimy się w gre od tyłu - tylko laga na Sobczaka/Omraniego. Bo grajac od tyłu gubimy sporo piłek. I automatycznie mniej będziemy miec okazji na gola, a większosć przez pressing.

Oczywiście że coś stracimy, ale tutaj przeciwnik dostanie "darmowych" goli niewiele. Zresztą zeby zobaczyc czy tak jest musielibyśmy tak grać chociaż od czasu do czasu. A my tak nie gramy i nie zagramy. Nie ma jak zweryfikować tego jakby to było. To tylko z twojej i mojej strony spekulacje.

To takie rozważania "teoretyczne". Niemniej wiele biednych zespołów opanowała ta prostą grę. My idziemy inna drogą więc straty Szota czy zgubione piłki Carbo będą się pojawiały, To cena za to ze mych chcemy zawsze prowadzić grę i".atakować. I OK - jesli po stronie "zysków" jest więcej niz "strat".
Obejrzyj sobie gol z Arką. Po stracie Szota z tyłu byli Colley i Uryga. Problem z tym że bliżej był Alan, a on ma zwrotność wozu z węglem, ale bez szybkości...

Podobnie - pierwszy gol z Motorem to nie brak piłkarzy w polu karnym. Po prostu Szot i Uryga jak zwykle dali dupy.

I możemy tak długo...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując