wolfy napisał(a):

Powiem Ci dlaczego słabi obrońcy oznaczają że nie możemy się bronić - bo kretyni tacy jak Szot, Krzyżanowski, Jaroch i Uryga nie dość że sami podają na stuprocentowe sytuacje rywalom to dodatkowo - nie umieją kryć w polu karnym. W ogóle. Niemal zawsze któryś z tych jełopów kryje powietrze, albo jest spóźniony, ew. robi karnego.
Ile meczy Wisły obejrzałeś w tym sezonie? Bo to brzmi tak jakbyś był tutaj nowy 
@FraMat - bądźmy realistami. Nie ma opcji że zaczną grać w obronie jak normalni piłkarze bo to niemożliwe w tym składzie. Wszyscy nasi obrońcy są chujowi - poza Colleyem, ale pewnie tylko dlatego bo kończy mu się kontrakt. W tamtym sezonie Joseph to był nawet gorszy parodysta niż Szot i Krzyżanowski razem wzięci. Co nie zmienia faktu że Ci pajace w obronie, plus to że większość naszym polskich gwiazd prędzej wybije sobie zęby piłką niż strzeli gola, albo nawet celnie poda - nie napawa to wszystko optymizmem.
Ile bramek strzelili i wypracowali Hiszpanie? Zdecydowaną większość. Taki Duda statystycznie tyle minut biegając po boisku powinien chociaż raz trafić w piłkę inaczej niż planował i strzelić gola. Chociaż raz powinna mu zejść...
Reasumując - na bank coś stracimy, po indywidualnym błędzie albo dwóch. Pytanie kto ma u nas strzelić te dwie-trzy bramki? Kto ma podać?
Przy okazji - ktoś wie dlaczego piłki w pole karne wrzuca Duda? Przecież widać że nie ma o tym zielonego pojęcia...
|
Cały czas zakładasz że pomimo gry blisko siebie każda strata Szota = gol. Nie, własnie większość strat dzięki asekuracji nie skońćzy się golem dla przeciwnika. Ponadto co oczywiste - nie bawimy się w gre od tyłu - tylko laga na Sobczaka/Omraniego. Bo grajac od tyłu gubimy sporo piłek. I automatycznie mniej będziemy miec okazji na gola, a większosć przez pressing.
Oczywiście że coś stracimy, ale tutaj przeciwnik dostanie "darmowych" goli niewiele. Zresztą zeby zobaczyc czy tak jest musielibyśmy tak grać chociaż od czasu do czasu. A my tak nie gramy i nie zagramy. Nie ma jak zweryfikować tego jakby to było. To tylko z twojej i mojej strony spekulacje.
To takie rozważania "teoretyczne". Niemniej wiele biednych zespołów opanowała ta prostą grę. My idziemy inna drogą więc straty Szota czy zgubione piłki Carbo będą się pojawiały, To cena za to ze mych chcemy zawsze prowadzić grę i".atakować. I OK - jesli po stronie "zysków" jest więcej niz "strat".