Nie,nie mogłem. Weekend to u mnie czas święty dla dzieci. Mecz mieli obiecany na długo przed propozycja spotkania, a ja w przeciwieństwie do królewskiego słowa dotrzymuję

BTW, jak spotkanie służyło "pogadaniu sobie o Wisle" to dobrze ze nie mogłem bo byłby ro zmarnowany czas
